Dlaczego hipnoza Pani Anno?

"Moją misją w pracy zawodowej jest pomaganie ludziom zrozumieć ze są wyjątkowi oraz nauczyć ich traktować innych jak wyjątkowe osoby. Hipnoza pozwala na taką zmianę u korzeni, tam gdzie nasze doświadczenia budują fundament naszego życia i podejścia do innych."

_____

Jakie jest Pani podejście do pacjenta?

"Werner nauczył mnie bardzo ważnej rzeczy, której nie nauczyłam się w dotychczasowym szkoleniu psychoterapeutycznym: głębokiego szacunku dla człowieka.

Nauczył mnie tego, ze jeżeli nie zaakceptuję pacjenta w całości – razem z jego chorobą – to nie mogę mu pomóc. Bo choroba jest częścią  człowieka. Ona nie przyszła z zewnątrz, nie zapukała do drzwi i nie powiedziała: „cześć, jestem twoją chorobą i od dzisiaj zamierzam cię udręczać”. Dlatego nie leczymy choroby.

Leczymy człowieka i kiedy człowiek zmieni się w inna osobę – taką, której już nie będzie potrzebna choroba – objawy same ustąpią."

_____

Jaki jest cel sesji hipnozy?

"Moim celem jest nie to, żeby pacjent miał wgląd (to znaczy wiedział, skąd mu się wzięły jego trudności). Moim celem jest transformacja, która zainicjuje zmianę życia na lepsze. Wgląd może się pojawić, ale moim zdaniem nie jest konieczny do zmiany."

_____

Na czym polega sesja hipnozy?

"Psychoterapeuta wraz z pacjentem reflektuje jego życie. Dostaje się do bólu który jest zasypany, pogrzebany i cały czas się odbijając, wpływa na procesor umysłu podświadomego. Pracujemy nie z przeszłością, bo jej nie ma – ona już była. Pracujemy z teraźniejszością. Niezależnie od tego, jak by się nie grzebało w wydarzeniach zeszłego tygodnia i tak już tam nie można nic zmienić."

_____

Czym jest metoda Wenera Meinhold'a z którą Pani pracuję?

"W metodzie Wernera Meinholda terapeuta pracuje z ta warstwą umysłu pacjenta, która przechowuje obraz przeszłości, a ten obraz wpływa na naszą teraźniejszość.

_____

Jak szybko można odczuć zmianę na lepsze?

"Wielokrotnie to widzę wśród moich pacjentów. Zmiany dokonują się niepostrzeżenie – właściwie nie wiadomo kiedy i jak, niby nic się nie dzieje, a jednak… Trzeba pamiętać, że przeszłość ma na nas tylko taki wpływ, na jaki jej pozwalamy. Jeżeli odmówimy pozwolenia na to, żeby przeszłość miała wpływ na nasza teraźniejszość, to nie będzie miała wpływu. Zmiana następuję wtedy kiedy zaczynamy to rozumieć."

_____

 

Co jest konieczne do zmiany życia na lepsze?

"Często zjawiają się pacjenci którzy zdają sobie sprawę z ilości problemów jakie mają dzisiaj z powodu przeszłości. A dokładniej mówiąc, bo nie rozstali z emocjami i doświadczeniami, które przeżyli za sprawą rodziców. Jednak zawsze możemy stawać się najlepszą wersją siebie. Obojętnie ile lat zmagaliśmy się z problemami, nigdy nie jest za późno, by wyjść naprzeciw lepszemu życiu.

A co jest do tego konieczne? Doświadczenie czegoś w inny sposób niż dotychczas. Praca z obrazem przeszłości w obszarze który wpływa na pacjenta pozwala zmienić jego nastawienie. W rezultacie, jeśli odmawiamy tego wpływu wtedy nie ma potrzeby na psychoterapeutę. Ja uczę i pomagam jak osiągnąć stan umysłu w którym przeszłość nie ma negatywnego wpływu na teraźniejszość."

_____

Jaki wpływ na otoczenie może mieć transformacja naszego życia na lepsze?

"Na którymś z licznych kongresów spotkałam Aleksandra Lowena – już nie pamiętam którym. Zapytałam go wtedy, w jaki sposób napisał książkę pt. „Jestem swoim ciałem”, która jest tak wnikliwa i tak wiele mówi o ludziach. A on odpowiedział: „Ja tę książkę napisałem o sobie”. To dowodzi, że kreując głębsze zrozumienie siebie nie tylko zmieniamy swoje życie na lepsze, ale i pozytywnie wpływamy na wszystkich dookoła."